Królewskidystans.pl | Podsumowanie 7 tygodnia
917
post-template-default,single,single-post,postid-917,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Podsumowanie 7 tygodnia

Zostały 4 tygodnie do startu w Chorzowie. Nie licząc ostatniego tygodnia to już tylko 3 tygodnie. Forma rośnie z dnia na dzień i ten tydzień pokazał, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Poszczególne dni wyglądały następująco:

Poniedziałek (12.02) – dzień wolny

Wtorek (13.02) – 1,2 (3’45/km)+2 (4’0/km)+0,75 (3’45/km)
4x1km (3’45/km) P’3 tr.
Wyjątkowy dzień pod kątem biegania. Dzień wcześniej solidnie się najadłem węglowodanów i rano tylko po kawie pojechałem na trening. W planie miałem interwały przeplatane wytrzymałością tempową. Niestety nie dałem rady skończyć treningu, bo nie miałem siły. Do tej niemocy przyczyniła się też fatalna jakość powietrza i wróciłem do domu.
Wieczorem byłem już najedzony i z racji, że powietrze też było o wiele lepsze drugi raz pojechałem na bieżnię. Zrobiłem 4x1km w tempie 3’45/km bez większych problemów. Może to też jest jakiś pomysł aby na przyszłość robić dwa razy w ciągu dnia takie akcenty w mniejszej ilości?

Środa (14.02) – 9,5km BR, 5’43/km (HR 132/139)
Po wczorajszych dwóch akcentach dzisiaj spokojny bieg regeneracyjny. Tętno zaskakująco niskie. Jutro wolne od biegania.

Czwartek (15.02) – dzień wolny

Piątek (16.02) – 8km BS, 5’08/km (HR 134/146)
Spokojne 8 kilometrów późnym popołudniem. Nie chciałem za bardzo się forsować tylko rozprostować nogi. Na koniec treningu poskakałem na skakance z założeniem aby podbić formę przed jutrzejszym akcentem.

Sobota (17.02) – 7,5km T10, 4’00/km (HR 174/182)
W planie miałem 13km zmiennym tempem ale chodziło mi po głowie coś innego. Wymyśliłem sobie, że przygotowując się do Maratonu dobrze na mnie działa 30km przebiegnięte 3 tygodnie przed startem i podobnie dzisiaj zrobiłem. 30km z 42km to ok 75% dystansu na zawodach, więc 7,5km powinno dać podobny efekt dla dystansu 10km. Chciałem również przetestować taktykę na zawody, czyli dwa pierwsze kilometry w tempie 4’05/km a potem każdy kilometr w ok. 3’59/km. Cały bieg wyszedł bardzo dobrze. Jestem przekonany, że jak bym biegł to na zawodach i z kimś bym się ścigał oraz wiedząc, że do mety jest już tylko 6 okrążeń bieżni to cel złamania 40 minut zostałby zrealizowany. Potwierdziła się moja dobra dyspozycja również po zachowaniu serca. Cały bieg przebiegłem prawie w drugim zakresie, co pokazuje, że są jeszcze rezerwy.

Niedziela (18.02) – 15,7km BS, 5’08/km (HR 144/152)
Po wczorajszym, mocnym treningu dziś chciałem spokojnie zaliczyć trochę dłuższy dystans. Nogi zaskakująco mnie niosły i zrobiłem prawie 16km w pierwszym zakresie tlenowym.

Tydzień – 61,6km w sześciu treningach w tym trzy akcenty.
Kolejny tydzień z odpowiednim kilometrażem. Jestem bardzo zadowolony z treningu sobotniego i muszę zapamiętać lekcję z wtorku. Łączny czas spędzony na treningu to 5:28h.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

krolewskidystans