Królewskidystans.pl | Podsumowanie 5 tygodnia
881
post-template-default,single,single-post,postid-881,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Podsumowanie 5 tygodnia

6 tydzień z 11 tygodniowego planu za mną. Czas biegnie nieubłaganie i coraz bliżej do głównego startu w Chorzowie. Raport z poprzedniego tygodnia poniżej:

Poniedziałek (29.01) – dzień wolny

Wtorek (30.01) – 5×1,2km (3’45) P’3:30 (HR 157/191)
Akcent wykonany późnym popołudniem na bieżni w Rudzie Śląskiej. Po 2km rozgrzewki, porozciągałem się i rozpocząłem interwały. Pierwsze trzy powtórzenia wykonałem za szybko. Na czwartym i piątym musiałem walczyć szczególnie z głową. Prawie 15 minut spędziłem w 5 strefie tętna. Nie poszło to łatwo, ale finalnie trening zamknięty zgodnie z planem.

Środa (31.01) – 8km BR, 5’44/km (HR 144/153)
Spokojny bieg regeneracyjny bez historii.

Czwartek (01.02) – 10km OWB2, 4’17/km (HR 169/179)
Wczoraj skorzystałem z sauny i solidnie się wyspałem. Od razu to czułem na rozgrzewce. Układając plan założyłem, że będę biegać drugi zakres w przedziale 4:15-4:30/km i z racji, że czułem się bardzo dobrze rozpocząłem tempem 4’18/km. Sam trening wypadł wybornie i zgodnie ze strefami tętna. 10km przebiegłem w czasie 42:50, co tylko potwierdza dobrą dyspozycję.

Piątek (02.02) – dzień wolny

Sobota (03.02) – 11km BS, 5’14/km (HR 148/162)
Bieg spokojny, bardzo podobny do tego jak tydzień temu, ale tętno trochę wyższe. Myślę, że czwartkowy akcent miał na to wpływ.

Niedziela (04.02) – 3x2km (3’59/km) P’4 tr. (HR 158/185)
Pierwszy bieg progowy w tym planie i w tym roku. Szczerze, myślałem, że pójdzie łatwiej. Chyba nie doceniłem trudu mocnych jednostek w tym tygodniu. Na początek wybrałem 3x2km na przerwie 4 minutowej w truchcie. Pobiegłem dwa pierwsze powtórzenie za szybko i ostatnie było robione z duuużym trudem. Trening fajnie wygląda na podsumowaniu, ale w praktyce było ciężko. Mam nadzieję, że następnym razem pójdzie łatwiej i bezwzględnie muszę pilnować tempa.

Tydzień – 58,4km w pięciu treningach w tym trzy akcenty.
Tydzień bardzo intensywny, z którego jestem mega zadowolony. Interwały we wtorek potem mocna „dyszka” w czwartek i na koniec tygodnia trening progowy. Nic mnie nie boli a waga wynosi 69,8kg. W tym tygodniu dokładnie 24:42 minuty spędziłem powyżej progu mleczanowego a łączny czas spędzony w biegu to 5:03h.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

krolewskidystans