Królewskidystans.pl | Podsumowanie 4 tygodnia
858
post-template-default,single,single-post,postid-858,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Podsumowanie 4 tygodnia

Tydzień bardzo intensywny. Oprócz biegania pojawiła się również jazda na nartach, co czuję w nogach. Poszczególne dni wyglądały następująco:

Poniedziałek (22.01) – dzień wolny

Wtorek (23.01) – 6x1km (3’45/km) P’3 (HR 152/187)
Trening wykonany na nowej bieżni w Rudzie Śląskiej. Super obiekt ale trening nie należał do przyjemnych. Miałem zaplanowane 6x1km po 3’45/km i myślałem, że pójdzie łatwiej. Nie spoglądałem na tętno i dopiero po treningu zobaczyłem, że serce nie było na mega wysokich obrotach tylko po prostu mi się nie chciało. Pierwsze powtórzenie zrobiłem trochę za szybko i po drugim zastanawiałem się czy nie skrócić akcentu do 5 powtórzeń. Jak już zrobiłem 4 i 5 kilometr to pomyślałem, że szkoda teraz odpuścić i zamknąłem trening zgodnie z założeniami.

Środa (24.01) – jazda na nartach
W planie był bieg regeneracyjny lub dzień wolny. Tak się złożyło, że miałem okazję pierwszy raz w tym roku pojeździć na nartach i wyszło z tego ponad 27km. To na pewno nie była regeneracja ale frajda niesamowita 🙂

Czwartek (25.01) – 10km OWB2, 4’28/km (HR 169/178)
10 kilometrów w drugim zakresie, które zrobiłem w 44:38. Dość ładnie to poszło. Zadowolony jestem z delikatnego dryfu tętna czyli stopniowego wzrost tętna wraz z trwaniem wysiłku. Łącznie nabiegane 14km.

Piątek (26.01) – dzień wolny

Sobota (27.01) – 11km BS, 5’15/km (HR 143/156)
Najprzyjemniejsza jednostka treningowa w tym tygodniu. Wczoraj byłem w saunie i relaksowałem nogi w bardzo zimnej wodzie. Dobrze się najadłem oraz wyspałem. Po tych zabiegach biegło mi się wyśmienicie. Tętno maksymalne delikatnie podwyższone ze względu na podbiegi.

Niedziela (28.01) – TWL 11km (4’30/3’59 km) (HR 163/185)
Wiedziałem, że dziś będzie najtrudniejszy trening w tygodniu i tak też było. W planie było 13km zmiennym tempem ale dałem radę zrobić 11km. Myślę, że środowa jazda na nartach miała na to wpływ. Sam trening wyszedł dobrze i najważniejsze, że potrafiłem przyśpieszać do tempa T10. Łącznie z rozgrzewką i schłodzeniem wyszło 15km.

Tydzień – 51,4km w czterech treningach w tym trzy akcenty.
Doliczając do tego jazdę na nartach łącznie zrobiłem prawie 80km. To dużo zważywszy, że zrobiłem trzy mocne akcenty. Czuję, że trochę balansuję na granicy kontuzji i muszę być bardzo ostrożny. Jak zaliczę następny tydzień to potem już będzie z górki.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

krolewskidystans